PKS to ludzie. To oni tworzą tę historię od początku.
Są firmy, które buduje kapitał. Są też takie, które budują przede wszystkim ludzie. PKS Gdańsk Oliwa bez wątpienia należy do tej drugiej grupy. Bo choć przez lata zmieniały się realia rynku, struktury, narzędzia i sposób pracy, jedno pozostawało niezmienne: tę historię od samego początku tworzyli ludzie.
Najlepszym przykładem jest Pan Marian – człowiek, który z PKS był związany przez imponujące 47 lat. To była jego pierwsza praca i miejsce, w którym pozostał aż do przejścia na emeryturę. Dziś, choć od 6 lat jest już na emeryturze, nadal pozostaje ważną częścią naszej firmy.
Pan Marian nie był tylko świadkiem zmian. On tę historię współtworzył. To właśnie on budował w naszej firmie dział przepraw promowych i dlatego z pełnym przekonaniem możemy nazwać go ojcem chrzestnym promy24.com.

Gdy Pan Marian nas ponownie odwiedził, było to dla nas znacznie więcej niż sentymentalna wizyta. To przypomnienie, że za naszą firmą stoją konkretni ludzie, ich decyzje, ich odwaga, ich codzienna praca i ich wieloletnie zaangażowanie. Pan Marian podzielił się z nami wspomnieniami z czasów prywatyzacji i restrukturyzacji firmy, opowiadając o tym, jak przez lata zmieniał się PKS i jak wyglądała codzienność pracy w tamtych czasach.
W tych opowieściach było wszystko to, co naprawdę buduje tożsamość firmy: doświadczenie, odpowiedzialność, lojalność i relacje. Były też wzruszenia, bo trudno przejść obojętnie obok historii człowieka, który poświęcił jednemu miejscu pracy niemal całe zawodowe życie.
To właśnie takie osoby jak Pan Marian pokazują, że PKS to nie tylko firma, marka czy zakres usług. PKS to przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy byli tu na początku, którzy rozwijali kolejne obszary działalności, którzy przeprowadzali firmę przez trudne momenty i którzy zostawili po sobie coś znacznie ważniejszego niż zawodowy dorobek – zostawili fundament.
Dlatego historia PKS nie jest zamkniętym rozdziałem. Ona nadal żyje. W pamięci tych, którzy ją tworzyli przez dekady i w codziennej pracy tych, którzy dziś rozwijają firmę dalej. Spotkanie z Panem Marianem było dla nas ważnym przypomnieniem, skąd przyszliśmy i dlaczego warto pielęgnować tę ciągłość.
Bo na końcu to właśnie ludzie tworzą firmę. I to ludzie tworzą jej historię – od początku.
PKS to nie tylko firma. PKS to ludzie – Ci, którzy tworzą ją dziś i Ci, którzy budowali ją przez dekady. Pan Marian, związany z naszą firmą przez 47 lat, jest jednym z najlepszych dowodów na to, że prawdziwa historia przedsiębiorstwa zawsze zaczyna się od człowieka.